Weekend spa dla przyjaciółek w Talarii

Połowa stycznia to taki dziwny czas, po urwaniu głowy związanej ze świętami, imprezie sylwestrowej i bolesnym powrocie do pracy mam wrażenie że brakuje mi energii. Do tego najczęściej po 2 pierwszych tygodniach zapału i chęci do dotrzymania noworocznych postanowień nagle wszystko bierze w łeb. Wygląda na to, że to idealny moment na podładowanie akumulatorów i zrobienie czegoś tylko dla siebie, czyli weekend spa dla przyjaciółek!

Talaria Resort & SPA w Trojanowie – jak tam pięknie!

XIX – wieczny pałac, przepięknie odrestaurowany, otoczony parkiem zrobił na mnie duże wrażenie. Może dlatego, że uwielbiam naturę, a cały kompleks w Trojanowie to aż 25 hektarów pięknie zaaranżowanej przestrzeni z 3 stawami. To miejsce z historią, o której przeczytacie na stronie Talarii, a takie lubię najbardziej <3 Do tego akurat w piątek spadło trochę śniegu, co dodało jeszcze więcej magii całej okolicy. Talaria to zdecydowanie jedno z najpiękniejszych SPA w Polsce, do tego w idealnej lokalizacji, położone w połowie drogi pomiędzy Lublinem, a Warszawą, przy trasie S17, więc dojazd jest świetny, zarówno z Lublina, jak i z Warszawy. Pomimo bliskości drogi ekspresowej, sam kompleks leży w bardzo spokojnym i zacisznym miejscu, w którym naprawdę można odpocząć i poobcować z naturą. Do wyboru mamy pokoje i apartamenty w Pałacu oraz pokoje jedno i dwuosobowe w Pawilonie parkowym, wszystkie gustownie urządzone, z łazienkami i wszystkim co niezbędne do spędzenia miło czasu. Do tego cudowna obsługa, niesamowicie miła i bardzo pomocna, czego chcieć więcej!

Pyszne jedzenie!

Wszyscy moi znajomi, którzy odwiedzili Talarię, zachwalali tamtejszą kuchnię i muszę przyznać, że nie było w tym ani trochę kokieterii czy przesady. Jedzenie  jest po prostu doskonałe! Zachwyciły mnie śniadania, podczas których do wyboru było tyle pyszności, że trudno mi było się zdecydować czy dziś na słono, czy na słodko, tradycyjnie czy raczej wege. Wino musujące do śniadania? Proszę bardzo! Zdrowe owocowo – warzywne smoothie? Nie ma sprawy! Nawet w dwóch wariantach! I nie ma co ukrywać, że tym właśnie mnie przekupili, przecież jedno z moich postanowień na styczeń to właśnie codzienna dawka koktajli, dzięki Talaria za umożliwienie kontynuacji wyzwania 😉 Obiady i kolacje też mnie nie zawiodły, a nawet zaskoczyły, oczywiście na plus. W sobotę podczas kolacji, kucharz gotuje ‚na żywo’ coś ekstra. My załapałyśmy się na paellę z owocami morza, która zresztą była przepyszna. Nie mogłabym nie wspomnieć o deserach, których jestem wielbicielką, pysznego ciastka, zwłaszcza z kremem nigdy nie odmawiam! Nie muszę chyba mówić, że pod tym względem też było przepysznie 🙂

Jeśli weekend spa dla przyjaciółek to zdecydowanie w Talarii!

Dlaczego właśnie tam? Ponieważ w weekendy mają tam wstęp tylko Panie i jest to czas tylko dla nich, bez stresu, spięcia, pełen luz i komfort. I gwarantuję Wam, że każda dziewczyna, nawet najbardziej wymagająca znajdzie tam coś dla siebie i wróci z takiego weekendu zrelaksowana i pełna energii. Ja tym razem postawiłam na pełen relaks, dlatego większość czasu spędziłam w strefie wody, czyli basen, jacuzzi i sauny, w towarzystwie dobrej książki i oczywiście koleżanek. Jeśli jednak chcecie ten czas przeznaczyć na zadbanie o swoje ciało i twarz, to znajdziecie tam ogromny wybór zabiegów relaksacyjnych, masaży oraz bardziej zaawansowanej pielęgnacji. Ja zdecydowałam się jedynie na rytuał saunowy w ruskiej bani i choć kiedyś zarzekałam się, że nigdy w zimie nie wejdę do lodowatej wody to weszłam i to nie raz, a dwa razy! I weszłabym jeszcze raz 😉 Nic jednak więcej nie powiem, no może tylko, że warto! Dla wielbicielek aktywnego wypoczynku, które ładują akumulatory podczas wysiłku fizycznego, są codzienne zajęcia fitness, sala cardio, do tego dodatkowe aktywności dopasowane do aktualnej pory roku. Wreszcie dla najbardziej wymagających organizowane są warsztaty motywacyjne i spotkania tematyczne.

Weekend w Talarii także z psem

Co mnie najbardziej zaskoczyło to to, że Talaria jest otwarta na naszych czworonożnych przyjaciół. Co prawda psy mogą zamieszkać tylko w Pawilonie parkowym, ale na pocieszenie dostały swój kocyk i przysmaki. Miejsca do biegania mają ile tylko psia dusza zapragnie, do tego towarzystwo innych zwierząt w mini zoo, które znajduje się na terenie kompleksu.

Jeśli więc planujecie weekend spa dla przyjaciółek to zdecydowanie polecam właśnie Talarię. Ja jestem zachwycona tym miejscem i już planuję kolejny pobyt, może wiosną uda się spędzić tam jakiś weekend? Zimą jest naprawdę pięknie, więc wiosną będzie niesamowicie 😉

 

Tags: co robić w Talarii, jedzenie w Talarii, ruska bania w Talarii, spa z psem, Talaria aktywności, Talaria opinie, Talaria spa, weekend spa dla przyjaciółek

Related Posts

Previous Post Next Post

Comments

  1. Odpowiedz

    To miejsce rzeczywiście robi wrażenie 🙂 Wcześniej o nim nie słyszałam! 🙂

  2. Odpowiedz

    Za czasów studiów pokonywałam trasę Lublin-Warszawa miliony razy i nie słyszałam o Talarii :). Mnie aktualnie do miejsc takich jak SPA nie ciągnie, ale kto wie – nigdy nie mów nigdy! Skoro godne polecenia to warto zapamiętać :).

  3. Odpowiedz

    Miejsce wygląda uroczo…

  4. Odpowiedz

    Świetna opcja na zimowy relaks i zresetowanie. Miejsce piękne, a w osiołku po prostu się zakochałam. 🙂

  5. Odpowiedz

    Cudownie to wygląda! Chyba się tam wybiorę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

35 shares

Social Profiles