Jemioła – pasożyt na szczęście!

Jemioła znana jest od tysiącleci ze swych cudownych właściwości i to nie tylko tych zdrowotnych ale też magicznych! Również w moim domu co roku pojawia się gałązka jemioły, nie żeby się pod nią całować, ta tradycja jakoś do mnie nie przemawia ale żeby los w nadchodzącym roku nam sprzyjał. A jak prawidłowo i co najważniejsze kiedy wprowadzić do naszego domu jemiołę, żeby skutecznie zadziałała?
Ale zacznijmy od początku, jemioła to właściwie nie pasożyt, a półpasożyt, jak każda roślina zawiera w swoich komórkach chloroplasty i jest zdolna do przeprowadzania fotosyntezy. Ponieważ rośnie na innych drzewach nie może pobierać wody z podłoża, a jak wiadomo bez wody żyć się nie da, dlatego posiada zmodyfikowane korzenie, które dzięki obecności specjalnych ssawek rozrastają się pod korą rośliny żywicielskiej i bez pytania kradnie sobie wodę i sole mineralne. Jako półpasożyt jemioła nie wpływa niekorzystnie na żywiciela, nie przesadzajmy przecież to tylko woda. Jednak po dłuższym zastanowieniu nie jest ona drzewom na których żeruje taka obojętna, w pewnym stopniu osłabia roślinę żywicielską, w końcu ‘podprowadza’ od niej to czego potrzebuje do życia. Staje się znacznym problemem wtedy gdy rośnie w dużym nasileniu, nie dość, że kradnie wtedy znaczne ilości wody i związków w niej rozpuszczonych, to jeszcze jest sporą konkurencją w walce o światło słoneczne. Natomiast owoce jemioły to świetne pożywienie dla ptaków, zwłaszcza jemiołuszki i paszkoty upodobały sobie te jagody i to właśnie dzięki nim jemioła rozprzestrzenia się na kolejne drzewa. Po obfitym posiłku ptaki ostrzą sobie dzioby o gałęzie drzew, pozostawiając przy okazji na nich swoje odchody i tak oblepione nasionka trafiają na korę drzew i szybko kiełkują usadawiając się wygodnie w nowym miejscu.
Dawniej jemiołę nazywano zielem druidów, kozim chwastem czy miotłą wiedźmy, przy tym wierzono, że jest w stanie ochronić nas przed duchami, dlatego w każdym domu obowiązkowo na ścianie wisiała gałązka tego półpasożyta. To właśnie druidzi najbardziej czcili tą roślinę, wierząc, że jest darem bogów podchodzili do niej z godnością i szacunkiem ścinając ją złotym sierpem, w dniu zimowego przesilenia. Jeśli w tym roku nie zdążyliście to nic straconego! Innym dobrym terminem na ścięcie jemioły jest przełom wiosny i lata, wtedy też przyniesie dużo magicznych mocy do naszego domu.
Dzisiaj jemioła uznana jest za roślinę leczniczą, wykorzystywaną w leczeniu nadciśnienia tętniczego, przy chorobach wieku starczego, a nawet niektórych rodzajów raka. Świeże liście jemioły zawierają duże ilości alkaloidów, wiskoli, choliny, amyriny i wiskotoksyny, znanych ze swoich zdrowotnych właściwości. Do sporządzania uzdrawiających wyciągów stosuje się głównie liście, najlepiej świeże, które po lekkiej maceracji (świetnie sprawdza się moździerz) należy zalać wodą z niewielką ilością soli i odstawić na noc. Natomiast owoce, które w dużych dawkach są trujące, wykorzystywane są w przemyśle farmaceutycznym i kosmetycznym do robienia maści i maseczek do cery problematycznej.
Tradycja pocałunków pod jemiołą pochodzi z Anglii, choć bardzo szybko rozprzestrzenia się na inne kraje. Podobno pocałunki pod tą rośliną świetnie działają na zakochanych, przynosząc szczęście w związku przez cały kolejny rok! Oprócz szczęścia jemioła podobno przynosi też zakochanym parom dzieci, a do tego bogactwo i spełnienie marzeń, czego chcieć więcej! Oczywiście jest tu mały haczyk, nie każdemu kto pod jemiołą się całuje będzie to wszystko dane, otóż po każdym pocałunku należy zerwać jeden owoc z gałązki jemioły i tylko ten kto zerwie ostatni będzie mógł szczycić się przez cały rok płodnością, bogactwem i szczęściem! Zawieszona pod sufitem gałązka jemioły nie dość, że chroni przed złymi mocami to jeszcze zapobiega pożarom, a już powstałe gasi! Co ważne ususzonej gałązki nie należy wyrzucać! Musi pozostać w naszym domu przez cały rok, w przeciwnym razie jej magiczna moc może nie zadziałać.

Macie w waszych domach jemiołę? Jeśli nie macie to koniecznie się w nią zaopatrzcie! Na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże 🙂 Kupując koniecznie zapytajcie kiedy była ścinana i czym!

podpis 3

Tags: Jemioła, jemioła maseczki, jemioła pospolita, jemioła półpasożyt, jemioła symbol, jemioła trująca, jemioła wierzenia, jemioła właściwości lecznicze, wyciąg z jemioły

Related Posts

Previous Post Next Post

Comments

  1. Nie miałam pojęcia, że jemioła ma tyle właściwości – bardziej bym stawiała, że jest trująca. Kiedyś jemioła gościła w domu na święta, ale jakoś od kilka lat przestała. Chyba muszę odnowić tą tradycję, bo sama roślina jest bardzo ładna.

    • Dola
    • 31 grudnia 2015
    Odpowiedz

    wow! do tej pory myślałam, że jemiołę można tylko zawiesić i nic więcej.

  2. Dzięki za informację na temat jemioły 🙂 U Nas niestety drugi rok z rzędu nie było powieszonej, bo nie mogliśmy znaleźć żywej.

    • Sara
    • 31 grudnia 2015
    Odpowiedz

    Nie wiedziałam, że jemioła może mieć takie właściwości lecznicze. Dobrze wiedzieć 😉

  3. Odpowiedz

    Zawsze była u mnie w domu na święta jemioła, a w tym roku akurat nie kupiłam (nie wiem czy w ogóle tu w Irlandii ją sprzedają, jakoś nie zwróciłam uwagi). Nie wiedziałam że trzeba gałązkę ususzyć i zostawić na kolejny rok aby zachowała magiczne zdolności 🙂 Pozdrawiam i życzę by nadchodzący rok był po prostu wspaniały!

      • miscatalina
      • 5 stycznia 2016
      Odpowiedz

      Dzięki! Tobie też wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Samych sukcesów!

    • Iwona
    • 30 lipca 2018
    Odpowiedz

    Dawniej jemioła była rzadko spotykana. Dziś jest prawie na każdym drzewie, często jest jej tyle że drzewo umiera. To dzięki głupiemu zwyczajowi roznosimy pasożyty po naszych drzewach. To jakbyśmy celowo roznosili choroby zakaźne. Rozejrzyjcie się wokół. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

25 shares

Social Profiles