Fakty i mity o kleszczach

kleszcz - najgroźniejsze ziwrzę w Polsce
Jesień to pora roku w trakcie której bardzo chętnie wybieramy się na spacery do lasu podziwiać piękne krajobrazy czy zbierać to co natura nam oferuje czyli grzyby i pyszne jagody. Jesień to też czas wzmożonego żerowania kleszczy, a kleszcz to obecnie najgroźniejsze zwierzę w Polsce! Dlaczego okrzyknięto je tak niechlubnym przydomkiem? Ponieważ to właśnie te małe pajęczaki są odpowiedzialne za kilkanaście tysięcy przypadków zachorowań rocznie na różne choroby, często bardzo ciężkie, prowadzące w konsekwencji do kalectwa, a nawet śmierci. Wrzucając w google frazę ‚fakty i mity o kleszczach’ znajdziecie wiele informacji zarówno tych prawdziwych, jak i zupełnych bajek wyssanych z palca. Jak to faktycznie jest z tymi kleszczami?

fakty i mity o kleszczach

Borelioza

Kleszcz – najgroźniejsze zwierzę w Polsce? Tak, ponieważ w efekcie jego ukąszenia możemy zachorować na boreliozę, a to słowo budzi postrach wśród większości znanych mi osób i bardzo słusznie, bo to bardzo zdradziecka i trudna do zdiagnozowania choroba. Powodują ją bakterie zwane krętkami z rodzaju Borrelia, przenoszone właśnie przez kleszcze pospolite. Boreliozę trudno jest rozpoznać, ponieważ wielu pacjentów nie pamięta ukąszenia kleszcza lub go zwyczajnie nie zauważa. Nie zawsze też na skórze pojawia się charakterystyczne zaczerwienienie, tzw. rumień wędrujący, co jest powodem lekceważenia przez nas ugryzienia pajęczaka. Inne objawy boreliozy mogą pojawić się dopiero kilka miesięcy od zainfekowania naszego organizmu i jest ich tak wiele, że lekarz pierwszego kontaktu ma duży problem z prawidłową diagnostyką. Najczęstsze objawy boreliozy to:

  • bóle kostno – stawowe, zapalenia stawów, mięśni i ścięgien,
  • zapalenia opon mózgowych, porażenia i zapalenia nerwów,
  • zapalenia mięśnia sercowego,
  • stany chronicznego wyczerpania i objawy psychiatryczne, takie jak depresja i zaburzenia pamięci.

Większość z tych objawów nie prowadzi do natychmiastowej śmierci ale znacznie pogarsza jakość życia, mówi się, że borelioza zabija bardzo powoli, przez wiele lat. Zdiagnozowanie choroby też nie jest proste, należy zrobić dwa testy, test Elisa i Western blot, ten pierwszy często daje wynik fałszywie pozytywny, dlatego konieczne jest wykonanie tych dwóch testów równocześnie. Jednak wyniki otrzymane z przeprowadzonych badań wcale nie muszą być prawidłowe, wtedy pozostaje nam badanie PCR, które wykrywa bakteryjny materiał genetyczny i daje nam 100% pewność, niestety jest dość kosztowne, dlatego lekarze bardzo rzadko je zlecają.

Choroby powodowane przez kleszcze

Kleszcze przenoszą nie tylko krętki powodujące boreliozę, w trakcie żerowania pajęczak może nam wstrzyknąć nawet 30 różnych patogenów! Wśród nich często występuje Anaplasma phagocytophilium – wywołująca anaplazmozę i wirus TBEV, wywołujący kleszczowe zapalenie mózgu. Każdy też pewnie słyszał o pierwotniakach wywołujących babeszjozę, chorobę groźną szczególnie dla psów ale też dla ludzi o obniżonej odporności. Ta ostatnia choroba przenoszona jest głównie przez kleszcze łąkowe, żerujące w trawach.

Ptasie kleszcze – obrzeżki

Kleszcze atakują wszystkie zwierzęta, bezpieczne mogą się czuć tylko ryby! Obrzeżki to kleszcze atakujące ptaki, głównie gołębie ale jeśli mają okazję atakują również ludzi. Ten gatunek kleszcza żeruje zupełnie inaczej niż kleszcz pospolity czy łąkowy, atakują stadami, gryzą wypijając przy tym trochę krwi i uciekają, by za jakiś czas znowu zaatakować. Ugryzienie przez obrzeżka często jest mylone z atakiem komara, jest bolesne i pozostaje po nim swędzące zaczerwienienie skóry. One również przenoszą patogeny wywołujące boreliozę, kleszczowe zapalenie mózgu i salmonellozę, ich toksyny mogą również powodować paraliż i silną reakcję alergiczną. Ten gatunek kleszcza swego czasu zadomowił się na Wierzy Mariackiej w Krakowie. Tak bardzo uprzykrzał życie hejnalistom, że na jakiś czas zaniechali oni odgrywania hejnału i puszczano go z nagrań. Dopiero po chemicznej dezynfekcji hejnaliści zdecydowali się na powrót do swoich obowiązków.

fakty i mity o kleszczach

Fakty i mity o kleszczach – Czy każdy kleszcz przenosi groźne patogeny?

Na szczęście nie każdy. Stopień zakażenia kleszczy zależy od regionu i sezonu badań, wyniki są bardzo rozbieżne. Wiadomo natomiast, że kleszcze lubią dość wysoką temperaturę i wilgoć, a szczyt ich żerowania przypada na wiosnę i jesień. Wyniki badań przeprowadzone przez Prof. Joannę Stańczak z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego mówią, że w województwach północno -wschodniej Polski, odsetek zarażonych kleszczy wahał się od 0 do 36%. Profesor Krzysztof Solorz ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przebadał 18000 kleszczy, stwierdził, że 21% było zakażonych krętkiem boreliozy, a 29% przenosiło patogen wywołujący anaplazmozę.

Jak się bronić przed kleszczami?

Chciałbym podać skuteczny sposób, niestety takich nie ma. Jesteśmy obecnie wobec kleszczy niemal zupełnie bezradni! Kleszcze z biologicznego punktu widzenia są cudem ewolucji, doskonale przystosowane do pasożytniczego trybu życia, mają bardzo małe rozmiary, dzięki czemu trudno dostrzec je na skórze i jeszcze trudniej zabić, ponieważ są wyjątkowo odporne na zgniecenia, do tego potrafią przeżyć bez pożywienia nawet kilka lat. Szansą jest wyizolowanie z naszego organizmu związku, który odstrasza kleszcze. Wiadomo, że jednych ludzi kleszcze „lubią” bardziej, innych mniej, jeśli uda się odszukać tą substancję, za którą pajęczaki nie przepadają możliwe będzie stworzenie preparatów, które będą je odstraszać na dobre, tak jak to jest w przypadku obroży anty kleszczowych dla psów.

fakty i mity o kleszczach

  • Mitem jest, że kleszcze nie lubią jasnych ubrań, kolor nie ma dla nich znaczenia, natomiast na jasnym ubraniu na pewno łatwiej je zauważymy. Prawdopodobnie, chociaż nie zostało to udowodnione naukowo, kleszcze preferują tkaniny naturalne od syntetycznych.
  • Mitem jest, że do usunięcia kleszcza potrzebny jest specjalny sprzęt, wystarczy pęseta kosmetyczna, a jeśli urwiemy mu aparat gębowy, należy usunąć go igłą.
  • Kleszcza najlepiej posmarować tłuszczem lub alkoholem – bzdura! Nigdy tego nie róbcie, ponieważ może to spowodować wniknięcie większej ilości patogenów do naszego organizmu.
  • Chorobotwórcze mikroby atakują nas zaraz po ukąszeniu przez kleszcza – na szczęście nie. Do zakażenia dochodzi zazwyczaj w ciągu kilkudziesięciu godzin, dlatego im wcześniej usuniemy kleszcza tym lepiej. Po każdym spacerze poprośmy kogoś, żeby bardzo dokładnie nas obejrzał.
  • Nie jest prawdą, że jeśli po ukąszeniu nie pojawi się zaczerwienienie to kleszcz nas niczym nie zaraził – charakterystyczny rumień wędrujący pojawia się po infekcji bakteriami Borrelia, jednak tylko w połowie przypadków! Pamiętajcie o tym!
  • Preparaty kosmetyczne chronią przed kleszczami – niestety nie wszystkie są skuteczne i działają krótko, kleszcz potrafi nawet 24 godziny chodzić po naszym ciele szukając odpowiedniego miejsca do rozpoczęcia żerowania.

To wszystkie fakty i mity o kleszczach jakie znalazłam, mam nadzieję, że nastraszyłam Was tak w sam raz 🙂 Nie popadajmy w paranoję, spacery po lesie są wyjątkowo przyjemne i dają nam wiele dobrego! Pamiętajcie jednak, żeby po każdym dłuższym pobycie na łonie natury sprawdzić czy przypadkiem nie przynieśliśmy do domu jakiegoś niechcianego gościa, a jeśli już zostaliście ugryzieni, skonsultujcie się z dobrym lekarzem.
podpis newŹródło: Focus medycyna 3/2016, wiedza i życie 8/2016, www.szczepkleszcz.pl, www.borelioza.org

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Tagi: , , , , , , , ,

Polecane posty

Poprzedni post Następny post

Komentarze

    • Anonim
    • 29 sierpnia 2016
    Odpowiedz

    Bardzo dziękuję za ten post. Nie miałam do czynienia z kleszczami (jeszcze) ale ostatnio szukałam informacji na ten temat. U Ciebie wszystko jest tak precyzyjnie napisane. 🙂

  1. Odpowiedz

    Nie miałam do czynienia z kleszczami (jeszcze) ale szukałam informacji na ich temat niedawno. Dziękuję za ten post, na pewno mi się przyda 🙂

  2. Odpowiedz

    Czy jeśli kleszcz był malusieńki (pierwszy klient) to jest mniejsze prawdopodobieństwo, że przenosi choroby?

      • miscatalina
      • 29 sierpnia 2016
      Odpowiedz

      Tak, do tego jeśli został znaleziony dość szybko to jest bardzo duża szansa, że niczym nas ‚nie poczęstował’.

  3. Odpowiedz

    Bardzo przydatny wpis. Kiedyś na jednym obozie harcerskim miałam 5 kleszczy. Wtedy nie myślało się o boreliozie i innych chorobach odkleszczowych. Na szczęście cieszę się dobrym zdrowiem. 😉

      • miscatalina
      • 29 sierpnia 2016
      Odpowiedz

      Mam wrażenie, że kiedyś kleszcze przenosiły mniej chorób.

  4. Odpowiedz

    Bardzo dobry artykuł, a co ważniejsze przydatny – można znaleźć w nim naprawdę przydatne informacje 🙂

      • miscatalina
      • 29 sierpnia 2016
      Odpowiedz

      Dzięki!

  5. Odpowiedz

    Jak już kogoś niestety kleszcz dziabnie polecam poczytać co zrobić w takiej sytuacji i kiedy zacząć się martwić, że to może jednak np. borelioza, no i gdzie się zbadać: http://boreliozaonline.pl/

    Swoją drogą w tym roku to jest jakaś plaga, mnie na szczęście ta średnia przyjemność ominęła, ale o tylu ukąszeniach nie słyszałam od lat – a mieszkałam całe dzieciństwo koło lasu!

      • miscatalina
      • 30 sierpnia 2016
      Odpowiedz

      To fakt, jest coraz gorzej i nic nie wskazuje na to żeby miało kleszczy ubywać, wręcz przeciwnie, jest ich więcej i coraz więcej jest nosicielami chorób.

  6. No to nieźle mnie nastraszyłaś! Miesiąc temu miałam kleszcza. Pójdę zrobię sobie ten test PCR.

      • miscatalina
      • 30 sierpnia 2016
      Odpowiedz

      Jeśli kiedyś jeszcze będziesz miała kleszcza to po wyciągnięciu warto oddać do analizy samego pajęczaka. Oszczędzisz sobie kłucia.

    • Beata Nowicka - Misiewicz
    • 30 sierpnia 2016
    Odpowiedz

    Przeczytałam z zainteresowaniem. Przyznam, że jestem nastraszona i od dawna nie spaceruję po lesie, szczególnie boję się o dzieci. Szkoda 🙁

  7. Odpowiedz

    Odkąd byłam małą dziewczynką wmawiano mi, że kleszcze trzeba usuwać za pomocą masła! Jak to dobrze, że nigdy żaden we mnie nie wlazł!

  8. Odpowiedz

    Bardzo mądry i przydatny wpis, faktycznie w tym gąszczu informacji, jakie są dostępne w Internecie łatwo się pogubić. Dzięki. 🙂

      • miscatalina
      • 3 września 2016
      Odpowiedz

      Cieszę się, że rozjaśniłam trochę 🙂

  9. Odpowiedz

    Bardzo przydatny post, rozjaśniło mi się w głowie bo psychoza kleszczowego terroru w mediach naprawdę potrafi przestraszyć!

  10. Trochę mnie przerażają, ale mieszkam prawie w lesie, więc nie daję się wpędzić w jakąś psychozę. Nie szczepię też na nie dzieci ani siebie. Po prostu kontrolujemy się i żyjemy normalnie. Wstrętne robactwo no. Pamiętam też jak syn był mały i wrócił z Zielonej Szkoły. Coś mnie tknęło, żeby go sprawdzić w środku nocy i dobrze, że to zrobiłam. Miał 3 przyczepione kleszcze. Na szczęście nie było zaczerwienienia ani żadnych innych objawów choroby.

  11. Odpowiedz

    Takie małe, a ja panicznie się ich boję. A konkretnie skutków jakie niesie ugryzienie tego „maleństwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

49 shares

Social Profiles